Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thom yorke. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thom yorke. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 grudnia 2018

Podsumowanie roku 2018. Miejsce 67.


THOM YORKE - UNMADE

Frontman Radiohead potrafi pisać muzykę do filmu. This soundtrack is giving me an existential crisis. Come under my wings, little bird. Gorgeous, haunting, beautiful composition accompanying one of the single most disturbing and demented sequences in film history. This may be my favorite Thom Yorke song in years. There's just something so pure and heartfelt about it.

wtorek, 9 kwietnia 2013

ul. Amok

Stanley Donwood

Czy Thom Yorke zaczyna zjadać sam siebie? (tak, zaczął od obu kończyn... górnych) Jeśli wierzyć głosom zebranym na wielu portalach muzycznych, forach i społecznościowych placach zabaw, to taki właśnie obraz wyłania się z Amok-u. Najbardziej dostało się Flei - durniu, gdzie ten bas! Będę w opozycji. Mnie się najnowsza produkcja duetu Yorke-Godrich podoba, momentami bardzo, czasami rzadziej, trochę tylko mniej niż The Eraser. Frontman Radiohead pozostaje wierny swojej drodze nie zaskakując niczym rewolucyjnym, poruszając się ciągle w estetyce glitchu, elektroniki i wokalnej neurozy (lubię tak określać jego wyczyny wokalne). Wbrew tym wszystkim głosom - Thom i Radiohead, nie zmieniajcie się!

Ulubiony moment: Stuck Together Pieces (gitara + zapewne Dave = słońce leży na moim stole)