wtorek, 1 września 2026

Coctail Party - Wrzesień

 


Efekt cocktail party - zjawisko to umożliwia skupienie się na jednym sygnale wyodrębnionym w środowisku akustycznym, przy zachowaniu możliwości odbioru pozostałych dźwięków pochodzących z wielu źródeł o różnej lokalizacji.

ALISON'S HALO - TORN


Coś dla fanów Slowdive i ogółem shoegazu/dream popu. Amerykański zespół nie ma na koncie żadnego LP, a utwór Torn pochodzi z ich kompilacji Eyedazzler (wcześniej ukazał się na EP-ce Slug), co wcale źle nie świadczy o ich potencjale. Czasami tak w życiu jest, że pewne rzeczy przychodzą z czasem. 

THUNDERCAT - THIS THING WE CALL LOVE


Bas jedyny w swoim rodzaju. Mocno nierówna ta nowa płyta Brunera ("Takie sztuczki nie ze mną, Brunner!"), ale gościu ma te swoje "chamskie metody i jak pan widzi skuteczne", by złapać mój słuch na kilka minut. 

MAKEOUT VIDEOTAPE - BECAUSE I'M BOY


Mac DeMarco sprzed czasów list przebojów. Tak mi się przypomniała ta krótko działająca formacja, gdy klika miesięcy temu dowiedziałem się o śmierci Alexa Caldera. Piosenka z 2010 roku, z albumu - jedynego - Ying Yang, w okresie, gdy ten blog był w pełni sił.  

FRIENDLY FIRES - STAY HERE

Panowie odzywają się zbyt rzadko, dlatego ciągle muszę wracać do ich starszych utworów. A mija już  7 lat od ostatniej płyty. Come on, guys! Do roboty. Stay Here też z 2010 roku (coś to podejrzane jest...). 

LEWIS OfMAN - ELECTRONICITY

Francuz ma rękę  do chwytliwych melodii. 

NOVOS BAIANOS - PRETA PRETINHA

Więcej Brazylii. Preta pretinha, prowadzona przez gitarę, stopniowa rozpędza się, by w końcu rozbrzmieć pełnym rytmem, którego podstawą jest samba i bossa nova. Jak ktoś czuje się smutny, to piosenka jak znalazł, zamiast antydepresantów. 

ETNOBOTANIKA - MIŁY WIECZÓR

Ten sample zna większość Polaków. Miłego wieczoru wszystkim życzę!

ESCAPE FROM NEW YORK - FIRE IN MY HEART 

Niestety, TikTok "złapał" ten klasyk. Po ponad 40-stu latach od premiery, Fire In My Heart nadal dostarcza wielu emocji, nie tylko na parkiecie...

PABLO'S EYE - LA PEDRERA


Na pograniczu trip-hopu, ambientu i new age'u poruszał się belgijski zespół Pablo's Eye. Wciąż słucha się tego z przyjemnością. 

Pozdrawiam
Mariush