Efekt cocktail party - zjawisko to umożliwia skupienie się na jednym sygnale wyodrębnionym w środowisku akustycznym, przy zachowaniu możliwości odbioru pozostałych dźwięków pochodzących z wielu źródeł o różnej lokalizacji.
PSYCHIC MIRRORS - DRAW ME YOUR FAVOURITE FUNKczwartek, 1 października 2026
Coctail Party - Październik
wtorek, 1 września 2026
Coctail Party - Wrzesień
Efekt cocktail party - zjawisko to umożliwia skupienie się na jednym sygnale wyodrębnionym w środowisku akustycznym, przy zachowaniu możliwości odbioru pozostałych dźwięków pochodzących z wielu źródeł o różnej lokalizacji.
ALISON'S HALO - TORN
Coś dla fanów Slowdive i ogółem shoegazu/dream popu. Amerykański zespół nie ma na koncie żadnego LP, a utwór Torn pochodzi z ich kompilacji Eyedazzler (wcześniej ukazał się na EP-ce Slug), co wcale źle nie świadczy o ich potencjale. Czasami tak w życiu jest, że pewne rzeczy przychodzą z czasem.
THUNDERCAT - THIS THING WE CALL LOVE
Bas jedyny w swoim rodzaju. Mocno nierówna ta nowa płyta Brunera ("Takie sztuczki nie ze mną, Brunner!"), ale gościu ma te swoje "chamskie metody i jak pan widzi skuteczne", by złapać mój słuch na kilka minut.
MAKEOUT VIDEOTAPE - BECAUSE I'M BOY
Mac DeMarco sprzed czasów list przebojów. Tak mi się przypomniała ta krótko działająca formacja, gdy klika miesięcy temu dowiedziałem się o śmierci Alexa Caldera. Piosenka z 2010 roku, z albumu - jedynego - Ying Yang, w okresie, gdy ten blog był w pełni sił.
FRIENDLY FIRES - STAY HERE
Panowie odzywają się zbyt rzadko, dlatego ciągle muszę wracać do ich starszych utworów. A mija już 7 lat od ostatniej płyty. Come on, guys! Do roboty. Stay Here też z 2010 roku (coś to podejrzane jest...).
LEWIS OfMAN - ELECTRONICITY
Francuz ma rękę do chwytliwych melodii.
NOVOS BAIANOS - PRETA PRETINHA
Więcej Brazylii. Preta pretinha, prowadzona przez gitarę, stopniowa rozpędza się, by w końcu rozbrzmieć pełnym rytmem, którego podstawą jest samba i bossa nova. Jak ktoś czuje się smutny, to piosenka jak znalazł, zamiast antydepresantów.
ETNOBOTANIKA - MIŁY WIECZÓR
Ten sample zna większość Polaków. Miłego wieczoru wszystkim życzę!
ESCAPE FROM NEW YORK - FIRE IN MY HEART
Niestety, TikTok "złapał" ten klasyk. Po ponad 40-stu latach od premiery, Fire In My Heart nadal dostarcza wielu emocji, nie tylko na parkiecie...
PABLO'S EYE - LA PEDRERA
sobota, 1 sierpnia 2026
Coctail Party - Sierpień
Efekt cocktail party - zjawisko to umożliwia skupienie się na jednym sygnale wyodrębnionym w środowisku akustycznym, przy zachowaniu możliwości odbioru pozostałych dźwięków pochodzących z wielu źródeł o różnej lokalizacji.
THE RAILWAY CHILDREN - ANOTHER TOWNBrytyjski producent opuszcza dach samochodu przy dźwiękach nu-disco.
HUGO LARGO - HARPERS
EYEDRESS - LOVER'S LANE feat. ELVIA
Elvia brzmi tutaj jak Ruth Radelet.
środa, 1 lipca 2026
Coctail Party - Lipiec
Efekt cocktail party - zjawisko to umożliwia skupienie się na jednym sygnale wyodrębnionym w środowisku akustycznym, przy zachowaniu możliwości odbioru pozostałych dźwięków pochodzących z wielu źródeł o różnej lokalizacji.
THE STROKES - GOING SHOPPING
poniedziałek, 1 czerwca 2026
Coctail Party - Czerwiec
Efekt cocktail party - zjawisko to umożliwia skupienie się na jednym sygnale wyodrębnionym w środowisku akustycznym, przy zachowaniu możliwości odbioru pozostałych dźwięków pochodzących z wielu źródeł o różnej lokalizacji.
FRAZIER CHORUS - LIVING ROOM
Dla wszystkich dzieci, małych i dużych, słodki utwór Tima Freemana (brata znanego aktora) z debiutanckiego albumu grupy Frazier Chorus Sue (marzy mi się reedycja na winylu). Refren do nucenia nie tylko w salonie.
PAYCHEQUE - TEMPORARY LOVE
Ktoś, kto zagląda na tego bloga albo zna mnie osobiście, wie jaką sympatią obdarzam ludzi związanych z grupą TOPS. Tym razem były basista zespołu Jackson Macintosh (spotkałem w realu, miły facet) w duecie z Allison Goldfarb tworzący jako Paycheque już niedługo, bo 12. czerwca, wydadzą debiutancki album wypełniony dźwiękami z lat 80. To mi graj... Koledzy i koleżanki z TOPS też się pojawią na tym albumie.
IAN POOLEY - BAY OF PLENTY
Bez zbędnych rozkmin. Bay of Plenty przenosi Cię na słoneczne plaże Gródka nad Dunajcem (ładniejsze niż na Balearach) w czasie, gdy na listach przebojów szalał Dj Tonka i odpieraliśmy ataki funky house'u.
MARCO CASTELLO - PORCI
W pradawnych latach, czyli na studiach, uczyłem się języka włoskiego i bardzo lubiłem jego, hmmm, brzmienie. Może to też jest powodem, dla którego muzyka Marco Castello od razu wpadła mi w ucho. Słychać tu wiele inspiracji, dlatego zaopatrzcie się Pezzi della sera, bo to album znakomity.
SEPULTURA - ROOTS BLOODY ROOTS
Nigdy nie byłem fanem darcia mordy, ale przy Roots Bloody Roots coś kliknęło. Nie wiem co to było, może to jakieś atawistyczne znamię moich dawnych przodków z Puszczy Amazońskiej dało o sobie znać w najmniej spodziewanym momencie. Często śpiewam dziecku refren na dobranoc...
SPACE GHOST - TIME STATION
Ktoś tu mocno lubi Larry'ego.
DANIEL LENTZ - MIDNIGHT WHITE
To już niemal rok, gdy odszedł jeden z moich ulubionych kompozytorów. Jego muzyka poruszająca się w estetyce minimalizmu dostarczała mi maksymalnie wielu wrażeń. Muzyka do ślubu i na pogrzeb:)
LIMP BIZKIT - TAKE A LOOK AROUND
Gimby znają.
piątek, 1 maja 2026
Coctail Party - Maj
Efekt cocktail party - zjawisko to umożliwia skupienie się na jednym sygnale wyodrębnionym w środowisku akustycznym, przy zachowaniu możliwości odbioru pozostałych dźwięków pochodzących z wielu źródeł o różnej lokalizacji.
12 RODS - Make Out Music
Black Sabbath - Planet Caravan
Książę ciemności odszedł niemal rok temu ku bezkresnemu niebu. Nataniel uronił łezkę, nietoperze odetchnęły, a nam, fanom, pozostała nieśmiertelna muzyka legendy metalu.
Hi-Posi - Ato nan nichi
Zapomniałem wcześniej dodać, że przez te 13 lat doszło do spektakularnego "odkrycia" na nowo japońskiego city popu, j-popu i shibuya kei. Miho Moribayashi mocno udzielała się w tych gatunkach, zwłaszcza w latach 90. Ato nan nichi to marzycielska pocztówka z jej najlepszej płyty Body Meets Sing, gdzie mieszają się wpływy trip-hopu i downtempo.
Ms Ray - Miss You (feat. Nourished By Time)
Brown coś tam mruczy pod nosem, ale piosenka jest git. Córka Joolsa wypływa na szerokie wody dzięki Miss You.
Nicola Conte - Il Cerchio Rosso
Kurde, ale to jest dobre. Jeszcze zsamplowane Dwa po dwa Novi Singers i mój mózg chce tańczyć i śpiewać.
Coldplay - Easy to Please
Łoo, Panie, kiedy to było? Zanurkuję w pamięci. Chyba 2004 rok, gdy przesłuchałem ich pierwszych EP-ek. Co to były za czasy. Muzycznie naznaczone Radiohead, wyobcowane, wrażliwe - tak bliskie mi w tamtych okresie życia. A teraz? Chris, cóżeś ty uczynił...
Jerkcurb - Loss Dub
Długo czekałem na jego nową płytę. Niepodrabialny klimat tego utworu przywodzi mi na myśl kilka scen z mojego życia, o których nie chcę pisać.
Soul Family Sensation - The Sheffield Song
Zespół niczym efemeryda. Pojawił się w 1989 roku, wydał jedną płytę i zniknął na zawsze. Szkoda, bo to, czego można było posłuchać na New Wave, dawało nadzieję na solidne wydawnictwa w przyszłości. Może ludzie w tamtym czasie nie byli gotowi na tego rodzaju muzykę?
Doopees - How Does It Feel?
Japończycy to są przeskurczybyki. Połowa lat 90. a ten mi tu wjeżdża ze Spectorem.
Part Time - The Mental Institution
Gość niepotrzebnie wdał się w kłopoty prawne i został "anulowany", a miał wszystko, by stać się wielką gwiazdą. Koleje losu... The Mental Institution przypomina mi jego najlepsze utwory.
wtorek, 13 stycznia 2026
środa, 31 grudnia 2025
Podsumowanie roku 2025. Piosenki. Miejsce 1.
Miejsce 1. Salarymen - Let Me Go
Kolejny zespół z Australii. Duet melduje się na pierwszym miejscu moich ulubionych piosenek 2025 roku. Przyjemny, słoneczny letniaczek z bongosami, chórkami i chwytliwym refrenem - czy mogę chcieć czegoś więcej?
Podsumowanie roku 2025. Piosenki. Miejsce 2.
Miejsce 2. Dry Cleaning - Hit My Head All Day
Pierwszy raz czekam na ich nową płytę z poczuciem, że tym razem "zażre". Prezentowany tu utwór pięknie się "rozwija", a po 3:30 wypływa w rejony, które zawsze kocham.
Podsumowanie roku 2025. Piosenki. Miejsce 3.
Miejsce 3. Winter - Candy#9
Lata 90. z domieszką nostalgii, młodzieńczych romansów i szalonych nocy. Samira Winter wyczarowała tu coś pięknego.
Podsumowanie roku 2025. Piosenki. Miejsce 4.
4. Jefre Cantu-Ledesma - The Milky Sea
Warto poświęcić 20 minut życia, by w pełni doświadczyć piękna tego utworu.
Podsumowanie roku 2025. Piosenki. Miejsce 5.
5. Turnstile - Sunshower
Napierdalać w bębny ile sił! A po 1:40 idziemy ćwiczyć jogę.
Podsumowanie roku 2025. Piosenki. Miejsce 6.
6. Tame Impala - Afterthought
Gdyby cały album brzmiał tak jak Afterthought, byłbym wniebowzięty. Mimo dość kiepskich recenzji i opinii pseudo znawców warto sprawdzić Deadbeat (lepsza płyta niż Slow Rush).
Podsumowanie roku 2025. Piosenki. Miejsce 8.
8. Panda Bear - Ends Meet
Kalifornia, Beach Boys i słońce, czyli Noah Lennox w formie.
Podsumowanie roku 2025. Piosenki. Miejsce 9.
9. Melody's Echo Chamber - In the Stars
Margo Guryan w psychodelicznym wydaniu.
Podsumowanie roku 2025. Piosenki. Miejsce 10.
10. Neggy Gemmy - Mysterious Girl
Dobrze dobrany sample to połowa sukcesu. Jak komuś przypomni się Saint Etienne to idzie dobrą ścieżką.
Podsumowanie roku 2025. Piosenki. Miejsce 11.
11. Babe Rainbow - Like Cleopatra
Jak to pięknie buja...
Podsumowanie roku 2025. Piosenki. Miejsce 12.
12. Papooz & Erland Oye - Make It Work
Duet z Francji tworzy cudowną pieśń z zapomnianym bohaterem indie sceny.
Podsumowanie roku 2025. Piosenki. Miejsce 13.
13. Kraak & Smaak - Nothing Is Forever
Prosto z Holandii.















