Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the strokes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the strokes. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lipca 2026

Coctail Party - Lipiec


Efekt cocktail party - zjawisko to umożliwia skupienie się na jednym sygnale wyodrębnionym w środowisku akustycznym, przy zachowaniu możliwości odbioru pozostałych dźwięków pochodzących z wielu źródeł o różnej lokalizacji.


THE STROKES - GOING SHOPPING

Ból dupy mają wszyscy ci, którzy nie mogą zdzierżyć Juliana śpiewającego z pomocą autotune'a. Ja pierdolę, ale ludzkość rodzi problemy. Przecież Going Shopping to The Strokes w całej swojej okazałości - chwytliwe, ze spierdoloną solówką i zblazowanym klimatem. Podoba się!


ASYLUM PARTY - PLAY ALONE

W czasie rekordowych upałów przyda się fala zimnych dźwięków. Asylum Party to założony w 1985 roku francuski zespół new-wave, który cztery lata później nagrał znakomity album Borderline. I to właśnie z niego pochodzi Play Alone


ALL  TROUVEE - DARLING

Zagubiony brylant ery italo-disco. 


CAPTAIN SENSIBLE - WOT

Piosenki, podobnie jak książki czy filmy, często powstają na kanwie wydarzeń z życia. Pan Kapitan podczas trasy koncertowej po USA nie mógł spać, bo jacyś goście o 5 rano rozpoczęli prace na budowie. Ten dudniący dźwięk stał się podstawą do stworzenia największego w jego karierze przeboju (z pomocą świetnego Tony'ego Mansfielda). A bas kręci moim ciałem...


HONEY DIJON & TIM K. feat. JASON WALKER - BURN

Dobry house zawsze w cenie. 


MALCOLM McLAREN and THE BOOTZILLA OCHESTRA - DEEP IN VOGUE

Miałem kiedyś kolegę w pracy, fotografa amatora, którego marzeniem było, by jego zdjęcie znalazło się w magazynie Vogue. Nic mi o tym nie wiadomo czy się to udało, ale jak słyszę hasło: vogue to przychodzą mi do głowy cztery myśli - Madonna, catwalk, wspomniany kolega (bez aluzji) oraz Malcom. 


MOON PANDA - TANGERINE LIGHT

Wokal i muzyka kierują mój wzrok w stronę Mr. Twin Sister. Czyli jest dobrze...


TOMASZ MAZOWIECKI - ZABIERZ MNIE

Podczas pewnej studenckiej libacji, kolega Nataniel stwierdził, że w młodości oglądał namiętnie Idola, a jego ulubieńcem był Tomek Makowiecki. Faktycznie, gościu ma w swojej karierze parę utworów, które mocno lubię. To jeden z nich.



środa, 23 marca 2011

The Strokes - Angles


The Strokes - Angles
2011

Zbawiciele rocka. Komitet Przewodniczący Nowej Rockowej Rewolucji. Minęła dekada a liczbę ich zagorzałych wyznawców można policzyć na palcach jednej ręki. 


Mnie również się to przydarzyło. Dziesięć lat temu, gdy usłyszałem Is This It, byłem pewien że to jest to! Te odczucia scementowała również Room on Fire, choć daleko jej było do geniuszu debiutu. Trzeci krążek postawił człowieka w niepewności: czy to już koniec The Strokes? Umówmy się, First Impressions of Earth nie był nawet dziełem na piczforkową "6". Od Zbawicieli oczekuje się czegoś najlepszego, jedynego w swoim rodzaju by móc zadowolić swoich wyznawców. A tu co? Ja zmieniam wiarę! Nie są w stanie przekonać mnie świdrujące riffy i mini-solówki Valensiego czy jęczenie Casablancasa. Tego ostatniego jest tu najwięcej, także w sferze muzycznej (chociażby w utworze Games gdzie łatwo można dosłyszeć brzmienia z solowego krążka wokalisty Phrazes for the Young), ale to nie jest największy zarzut. To co najbardziej drażni słuchacza, a po dwóch przesłuchaniach staje się nie do zniesienia, to fakt, że Angles nie ma w sobie żadnej iskry przebojowości. Gdzie się podziały te wszystkie melodie, wpadające w ucho od pierwszego przesłuchania? Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Nawet zagorzała fanka tego zespołu, ślepo w nich zakochana, trójkowa Anna Gacek musiała powstać z kolan. No nie ma rady...

Teraz krótka kalkulacja:

"+" z łaski daję im go za Machu Picchu i singlowe Under Cover of Darkness (kolejny raz zdarza się, że początek płyty okazuje się jedyną wartą słuchania częścią ich płyt)
"-" cała reszta, a w szczególności okładka

Nie mam ochoty pisać i zgłębiać się w tym temacie. Idę posłuchać sobie Is This It i waląc głową o ścianę zadam sobie pytanie: czy tak miało być?

Ocena: 2/10