Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hanetration. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hanetration. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 lutego 2013

Coctail Party - Grudzień/Styczeń


Efekt cocktail party - zjawisko to umożliwia skupienie się na jednym sygnale wyodrębnionym w środowisku akustycznym, przy zachowaniu możliwości odbioru pozostałych dźwięków pochodzących z wielu źródeł o różnej lokalizacji.

Nie publikuję zbyt wielu postów, ale myślę, że niedługo się to zmieni. Nadchodzi czas, kiedy wszystko inne będzie musiało zostać odłożone na bok, z wyjątkiem bloga. Także nie róbcie dziwnej miny, tylko bierzcie się za czytanie i słuchanie. Aktualne wydanie Coctail Party jest pisane z pozycji muzycznego laika. Jak większość. Strzała!

Kelis - Trick Me

Wiła wianki i wrzucała je do falującej wody... Singiel Amerykanki znają właściwie wszyscy, którzy słuchają radia - nawet ci, którzy używają do tej czynności jednego ucha. Trick Me było wielkim przebojem w Europie (trochę mniej docenionym w USA), a mnie ciągle kojarzy się z pewnym opowiadaniem Etgara Kereta (żadnych wskazówek) - słyszałem go (albo jego podróbę) w reklamie, ale nie pamiętam jakiej (czekam na wskazówki; mogę się wymienić swoimi). Kelis to też jedna z najbardziej urodziwych piosenkarek z pogranicza popu i r&b, co oczywiście w ogóle nie rzutuje na jej dokonania artystyczne :)



Simply Red - Holding Back The Years

Dla jednych Simply Red będzie z pewnością synonimem obciachu, a potwierdzeniem tego będzie zdobyty przez brytyjski zespół Złoty Słowik za całokształt twórczości na 42. Festiwalu w Sopocie. Trochę jest w tym racji, bo późniejsze dokonania tej grupy, zakończone rozwiązaniem tego kramu w 2010 roku, miały się nijak do pierwszych albumów - myślę oczywiście o debiucie Picture Book i największym kasowym sukcesie Stars. Holding Back The Years idealnie wpisuje się w sophisti-pop, który uwielbiam. Plus charakterystyczny wokal Hucknalla, czyli Reda, nie do pomylenia z nikim innym. Struktura tej kompozycji po prostu mnie zawstydza.


Prefab Sprout - Radio Love

Wiadomo: Steve McQueen, From Langley Park To Memphis - to klasyka brytyjskiej muzyki lat 80. Ich wczesnemu obliczu, czyli singlowi Lions in My Own Garden/Radio Love przyjrzałem się niedawno i rychło się w tych dźwiękach zakochałem. Z biegiem czasu coraz bardziej do gustu przypadają mi te pierwsze nagrania Prefab Sprout. Prostota tych piosenek i zniewalająca przebojowość potwierdza, że Paddy McAloon jest geniuszem. Niedocenionym geniuszem.


OMC - How Bizarre

How Bizarre - utwór, który został przebojem. Przypomina stare, dobre czasy, bez troski o pieniądze, pracę, uwagę i sukces. Lekkość z jaką ta piosenka płynie przez te niepełne cztery minuty, daje mi do zrozumienia, że How Bizarre należy się czołowe miejsce w zestawieniu najlepszych singli lat 90. Zespół z one-hit wonder,  ale lepiej posiadać jedno takie cudo niż setkę mało znaczących. A dziś? Nie ma niewinności, nie ma też Pauly'ego Fuemana. Dziwne to wszystko...


The Wake - Crush the Flowers

Brytyjskie trio, a później kwartet, miało przez jakiś czas w swoim składzie Bobby'ego Gillespie, grającego na basie; przez kilka kwadransów liczonych jak lata ziemskie grali post-punk, by w końcu rozjaśnić nieco oblicze i zmienić rzemiosło na indie i jangle. Crush the Flowers zostało wydane w wytwórni Sarah Records, czyli u specjalistów w wyżej wymienionych gatunkach - do tej samej szkoły chodzili The Field Mice. Mam ochotę skakać jak Spring Heeled Jack!


Quiltland - Days

Ta pani grała w Polsce prawie cztery lata temu. Pewnie nikt o tym nie pamięta. Hmm, w ogóle ktoś ją kojarzy? Pląta się wokół AMDISCS, generuje dźwięki mgliste, dream-popowe i mieszka w Sztokholmie. Na imię jej Frida, zna Salmę Hayek, lecz nie jest do niej podobna. Days - ciekawy przypadek, na który chorowałem przez prawie tydzień, mało szkodliwy dla organizmu, dzięki czemu równie łatwo się go pozbyć. Na trzy razy!


Hanetration - Nae Troth EP

Nie daje mi spokoju ten tajemniczy osobnik. Na najnowszej EP-ce odkłada na bok te wszystkie glitche znane z dwóch poprzednich wydawnictw i koncentruje się wyzwoleniu ambientu i pierwiastka drone. Gdybyście mi włączyli którykolwiek z utworów Brytyjczyka, to mogę się założyć o stówę - od razu bym go poznał - muzyka przez niego tworzona jest bardzo charakterystyczna i ... super, że w nowy rok Hanetration wchodzi z nowym, wciąż trzymającym poziom, utworem.



David Bowie & Pat Metheny - This Is Not America

Bowie jako lampa dekoracyjna sprawdza się w 100%. Niedługo dostępna w sklepach detalicznych.


Fluorescent Heights - Day

Dobranoc życzy Constellation Tatsu. 

wtorek, 11 września 2012

Hanetration. Runda 2


Hanetration - Torn Heat [EP]
2012

Słaby jestem w inwentaryzacji, nie tylko tej muzycznej, więc nie pamiętam kiedy dokładnie wspominałem o Hanetration. Brytyjczyk nagrywający pod tym pseudonimem wypuścił w internet kolejną porcję ciekawych kompozycji, które tworzą EP-kę Torn Heat. 


niedziela, 25 marca 2012

Hanetration - Tenth Oar EP


Hanetration - Tenth Oar EP

Nie wiadomo kto dokładnie kryje się pod tym pseudonimem. Jedyną pewną informacją, którą dysponujemy, jest ta, że Hanetration  pochodzi z Londynu i konto na Facebooku założył 12 marca tego roku. Wszystkie pozostałe fakty, ciekawostki i podstawowe informacje (imię, nazwisko, wiek) pozostają rozmazane, zamglone jak okładka tej czteroutworowej EP-ki. A te cztery utwory to dobry powód, by artystę, schowanego za ekranem monitora, zapytać o wiele istotnych rzeczy.



Na początek wita nas królewski Rex z poszatkowanymi wokalami, orientalnym klimatem, odgłosami fletów, by po kilkudziesięciu sekundach wprowadzić syntezatorowy motyw, który zostanie z nami niemal do samego końca. Alarm pulsuje jednostajnie, a w głębi relaksujące warstwy synthów wprowadzają niesamowity, wręcz hipnotyzujący klimat. Rufus to pozycja istotna dla każdego fana IDM i maniaków clicks & cuts. Zamykające Wreck to utwór najspokojniejszy; zapętlona perkusja i "wyjące" dźwięki penetrują każdą Twoją myśl. Cała EP-ka mieści się na pograniczu kilku muzycznych gatunków: wspomnianego IDM, glitchu, ambientu i drone.

Hanetration jest także autorem mikstejpu dla bloga/labelu Homeless Mind Theory. Na trackliście m.in. Dawid Szczęsny i jego Hook Up. Z całą pewnością Tenth Oar to jedno z najciekawszych i najbardziej intrygujących tegorocznych wydawnictw. Szczególnie pięknie jest "słyszeć ją" na słuchawkach - każdy detal zostaje odnotowany i zapamiętany.

EP-ka do ściągnięcia za darmo! Kliknij tutaj.

Bardzo gorąco polecam!!!