
Dom Snów
reż. Jim Sheridan
2011
Śniłem, w sumie jak praktycznie zawsze kiedy śpię.. Śniłem o tym, że wraz z moim kolegą zostaliśmy napadnięci przez bandę hooligans. A my, że w walce zostaliśmy wychowani, niczym Spartanie wyszkoleni, gibcy jak Rocky Balboa, "tańczyliśmy" na asfaltowym ringu jakim był parking, doprowadzając oprawców do szału. Wszystko by było fajnie, ale się potknąłem na dziurze i dostaliśmy bęcki. Na szczęście to tylko sen;) I dobrze o tym wiedziałem, bo obudziłem się z całym zestawem moich prostych zębów.
Lecz nie zawsze musi tak być, jestem pewien, że nie raz zdarzyło się Wam mylić jawę ze snem, albo sen z jawą. Jak kto woli. Ja osobiście, oczywiście należę do tego grona.