Miejsce 1. Salarymen - Let Me Go
Kolejny zespół z Australii. Duet melduje się na pierwszym miejscu moich ulubionych piosenek 2025 roku. Przyjemny, słoneczny letniaczek z bongosami, chórkami i chwytliwym refrenem - czy mogę chcieć czegoś więcej?
Miejsce 1. Salarymen - Let Me Go
Kolejny zespół z Australii. Duet melduje się na pierwszym miejscu moich ulubionych piosenek 2025 roku. Przyjemny, słoneczny letniaczek z bongosami, chórkami i chwytliwym refrenem - czy mogę chcieć czegoś więcej?
Miejsce 2. Dry Cleaning - Hit My Head All Day
Pierwszy raz czekam na ich nową płytę z poczuciem, że tym razem "zażre". Prezentowany tu utwór pięknie się "rozwija", a po 3:30 wypływa w rejony, które zawsze kocham.
Miejsce 3. Winter - Candy#9
Lata 90. z domieszką nostalgii, młodzieńczych romansów i szalonych nocy. Samira Winter wyczarowała tu coś pięknego.
4. Jefre Cantu-Ledesma - The Milky Sea
Warto poświęcić 20 minut życia, by w pełni doświadczyć piękna tego utworu.
5. Turnstile - Sunshower
Napierdalać w bębny ile sił! A po 1:40 idziemy ćwiczyć jogę.
6. Tame Impala - Afterthought
Gdyby cały album brzmiał tak jak Afterthought, byłbym wniebowzięty. Mimo dość kiepskich recenzji i opinii pseudo znawców warto sprawdzić Deadbeat (lepsza płyta niż Slow Rush).
8. Panda Bear - Ends Meet
Kalifornia, Beach Boys i słońce, czyli Noah Lennox w formie.
9. Melody's Echo Chamber - In the Stars
Margo Guryan w psychodelicznym wydaniu.
10. Neggy Gemmy - Mysterious Girl
Dobrze dobrany sample to połowa sukcesu. Jak komuś przypomni się Saint Etienne to idzie dobrą ścieżką.
11. Babe Rainbow - Like Cleopatra
Jak to pięknie buja...
12. Papooz & Erland Oye - Make It Work
Duet z Francji tworzy cudowną pieśń z zapomnianym bohaterem indie sceny.
13. Kraak & Smaak - Nothing Is Forever
Prosto z Holandii.
15. Drugdealer, Weyes Blood - Real Thing
Nie pierwszy ich wspólny utwór. Kolejny, który przywołuje na myśl lata 60/70 i Karen Carpenter.
16. Erika de Casier - You Can't Always Get What You Want
Trip-hop w najlepszym wydaniu. I ta okładka...
17. Magdalena Bay - Star Eyes
Magda nagrała w tym roku kilka piosenek, ale Star Eyes zdecydowanie je nokautuje.
18. TOPS - Annihilation
Nie podeszła mi nowa płyta moich ulubieńców, ale Annihilation znakomite.
.
19. Real Lies - Shulgin
Wspomnienia lat 90. Klubowe parkiety, Chicane i speed.
20. Ariel Pink - Out of My Way
Widzę, że ludzie znów słuchają Ariela. Skąd ta zmiana (hipokryci)? Gość zawsze miał dobre piosenki, nawet w podziemiu.
21. Zac Farro - Operator
Przyjemna piosenka od 1/3 Paramore. Nie spodziewałem się...
22. Dungen - Snurra Pa Hjulet
Jak się komuś nie podoba kierunek, w którym podąża Kevin Parker, to zawsze pozostaje mu niezawodny, psychodeliczny Dungen.
23. HAIM - Relationships
Tak, związki są przereklamowane.
24. Nala Sinephro - Grand Prix
To jednak Dorothy Ashby żyje? I wciąż tworzy? Kobieta (Nala) jest niesamowita.
25. Thundercat - I Wish I Didn't Waste Your Time
Kopara mi nie opadła jak przy "No More Lies", ale to wciąż kawał porządnego popu.
26. rRoxymore - Embracing the Unknwn
Rekomenduję z całej siły ten space ambient z Francji.
27. Addison Rae - Headphones On
Kapitalny, popowy kawałek. Zresztą cała płyta jest powyżej moich oczekiwań.
28. Schlammpeitziger - Schlammpeitziger (Wolfgang Voight megamix)
Ten Pan żyje i ma się świetnie. Niedawno odsłuchałem jego najważniejsze płyty i ciągle mnie wzruszają.
30. Stereolab - Transmuted Matter
Ręka w górę, kto wierzył, że nowy album Stereolab będzie taki zajebisty? Nie widzę zbyt wiele rąk...
31. Draag - Miracle Drug
Coraz mocniej podoba mi się ten zespół. Miejcie go na oku.
32. Deftones - Infinite Source
Jedyny zespół nu-metalowy, który przetrwał próbę czasu.
33. Jorge Elbrecht - Galan - Si Tu No Existieras
Jorge powrócił z nową muzyką. W końcu...
34. Tomasz Bednarczyk - Long Sea Horizon
Szukając spokoju ducha warto zanurzyć się w dźwiękach Long Sea Horizon. Piękna rzecz. Prosto z Polski.
35. Saccades - Greek Fire
Niezobowiązujące, letnie granie.
36. Wczasy - Biegać
Czasem słońce, czasem deszcz, ale ja muszę biegać i słuchać tego utworu.
37. Night Tapes - Wayfarer
Czyżby chillwave powrócił? Trochę smakuje mi to jak Morabeza Tobacco.
38. HTRK - Swimming Pool
Samotne spacery w pochmurny dzień.
39. Tennis - Weight of Desire
Jest coś, co przyciągało do tego zespołu. Szkoda, że to koniec.
Solidny rzemieślnik ambientu. U mnie na radarze od 2010 roku. Zawsze znajdę u niego coś intrygującego.
41. BENEE - Sad Boii
Kolejna kobieta w zestawieniu. Kolejna, która marzy o złym chłopcu...
42. Jessy Lanza - Slapped By My Life
Szkoda, że tegoroczna EP-ka to w zasadzie tylko jeden utwór (ten powyżej). Footworkowo-synth popowy cukiereczek.
43. Sophie Ellis-Bextor - Dolce Vita
Kolejna świetna piosenka w katalogu tej pięknej Pani.
44. Julie Mestre - Maravilhosamente Bem
Jak tylko się dowiaduję, że dany artysta pochodzi z Brazylii, to od razu zapuszczam słuchawki i wiem, że się nie zawiodę. Z Maravilhosamente Bem jest podobnie.
45. Fontaines D.C. - Before You I Just Forget
Nie byłem w tym roku na OFF-ie (żałować?), więc nie widziałem ich na żywo, a podobno był ogień. Before You I Just Forget łączy shoegaze z irlandzkim akcentem melorecytacyjnym.
46. Triptides - Nuvens
Wieńczące, wydaną w tym roku EP-kę Night Shift, Nuvens rozwija się powoli, by móc zauroczyć słuchacza kalifornijską psychodelią spod znaku Inner Wave czy Lionela Williamsa.
47. Malibu - So Sweet & Willing
Piękny, ambientowy utwór tajemniczej Francuzki.
48. Sea Lemon - Stay
Zanurzone w onirycznych dźwiękach Stay to mocny punkt debiutanckiego albumu Natalie Lew.
49. Welcome Strawberry - Doings of a Wraith
Wiedziałem, że spodoba mi się ten album jak tylko zobaczyłem okładkę. Na pograniczu dream popu i shoegazu. Czyli to, co lubię.
50. Real Estate - Pink Sky
Ktoś jeszcze pamięta ten zespół? A przecież kiedyś "rządził" w naszych podsumowaniach... Po tych wszystkich osobowych perturbacjach przeczytałem, że to wciąż: most positive indie band ever. I Pink Sky potwierdza tą opinię.