Pokazywanie postów oznaczonych etykietą earthshine. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą earthshine. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Tides From Nebula - Earthshine




Tides From Nebula - Eartshine
Mystic Records
2011

Mimowie jako bardzo skromny krąg artystów nadal niedocenianych wciąż w podziemiu tworzy swe pantomimy. Co po niektórzy, wychylając swe białe od braku słońca twarze na powierzchnie, zdobywają jakimś cudem uznanie.. Można podejrzewać, że publiczności nudzi się głupota wymawiana z ust gwiazd, gwiazdek, pyłków, kamieni show-biznesu. Ale nie, nierzadko gest, mimika czy symbol ma o wiele większą moc przekazu niż wielogodzinne przemówienie. Każdy pamięta bądź zna z określenia wyczyn pewnego sportowca, mistrza skoku o tyczce (578 cm) Władysława Kozakiewicza. Czyż nie jest prawdą, że ten gest ma ogromne znaczenie, za każdym razem gdy to oglądam to przepełnia mnie jakaś nieokreślona radość i duma. Czy dwa palce, środkowy i wskazujący ułożone w literę V przy pozostałych złożonych, symbolizujących Pokój (Peace). Najsławniejszy mim świata, Marcel Marceau bawił, bądź przerażał swych widzów przez szereg lat swymi minami, gestami i ruchem kończynami. Mową ciała rozmawiał z publicznością.

I tak, Tides From Nebula to muzyczni mimowie. Śpiewają za pomocą instrumentów. Robiąc to o wiele lepiej niż większość, ogół, masa..