Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mix. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mix. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 sierpnia 2012

Summer Mix


Koniec lata... nieoficjalny... słuchajcie, a może nawet ściągajcie...


Tracklist:

1. Digits - Where Do You Belong? (Brothertiger remix)
2. Sorja Morja - Nie myśl o niczym
3. Shook - Love For You
4. Cankun - Turbo Dolphins
http://ctatsu.bandcamp.com/album/idle
5. Wild Nothing - Paradise
http://www.myspace.com/wildnothing
6. Kevin Greenspon - Machine Shop
http://www.kevingreenspon.info/
7. Sean Nicolas Savage - Days Go By
http://seannicholassavage.bandcamp.com/
8. Dreamers Cloth - Untitled
http://www.discogs.com/artist/Dreamers+Cloth
9. Kisses - Funny Heartbeat
http://www.myspace.com/blowkissess
10. Housekeeping - Daytona
http://housekeeping.bandcamp.com/
11. Masaki Ueda - Just Dance the Night
12. Heavenly Beat - Messiah
http://www.facebook.com/heavenlybeat
13. OLD MOMS - ICING
http://oldmoms.bandcamp.com/album/melt-jams-e-p
14. Sky Stadium - Peace Guide
http://skystadium.blogspot.com/
15. X.Y.R. - First Weeks on the Island
http://xyrmusic.bandcamp.com/
16. Reedbeds - 2
http://soundcloud.com/reedbeds

All songs included on this compilation are included here for promotional purposes only. Please support your favourite artists by checking out their shows and, you know, buying stuff.

środa, 2 maja 2012

Sundown Syndrome presents: Teraz Polska





Spis Treści:

1. Przepraszam - Noga

Chcę posłuchać Twojej nogi...

Buy or download: http://www.przepraszam.com.pl/

2. The Spouds - Externals

Hektolitry koncertowej energii zamknięte w trzech minutach i trzydziestu sekundach. The Spouds, czyli gitarowe strzelby prosto z Warszawy.

Buy or downloadhttp://thespouds.bandcamp.com/album/paxil

3. Oh Ohio & Leman Acoustic - Holes

Oh Ohio to muzyczne przedsięwzięcie gitarzysty Wojciecha Żurka i wokalistki Magdaleny Nowety (Break Horses). Utwór Holes to akustyczny duet z Lemanem, song-writerem ze Śląska.

Download:  http://ohohio.bandcamp.com/

4. Organizm - Świeża zieleń

Rockowe trio tworzy jeden, zdrowy Organizm, który ma więcej do powiedzenia niż setka innych organizmów. 

Buy or download: http://www.wytworniakrajowa.pl/

5. Pomorzanie - To musi miłość być (The Shondells)

Pomorzanie to szczeciński boysband (tak o sobie piszą) grający bigbit, składając przy okazji hołd wszystkim tym zespołom, w których kochały się nasze mamy, a pewnie i babcie.

Download: http://pomorzanie.bandcamp.com/

6. Who Invented Double Tap - When the House Was a Place for Dreamers

Chillwave po polsku.

Download: http://whoinventeddoubletap.bandcamp.com/

7. ZaStary - Radykalne Wróżby

Poboczny projekt wokalisty i gitarzysty lubelskiego Crab Invasion. Too Old bawi się lo-fi, chillwavem i popem próbując wywróżyć przyszłość polskiej muzyki. 


8. dawaj! - Paciorek

Julcia Kwietniewska i Krzysiek Birowski układają ładne piosenki z lekką nutą psychodelii. Oto jedna z nich.

http://pl-pl.facebook.com/dawaj

9. Suffering Astrid - Thousand at a Glance

Niewiele osób w Polsce tworzy muzykę zapatrzoną w brytyjski przełom lat 80. i 90. Tym większe moje uznanie dla Bruna Janiszewskiego, którego pasja daje nadzieję, że w końcu doczekamy się polskiego Slowdive.

http://soundcloud.com/sufferingastrid

10. Warm Ghost - I Will Return (Heathered Pearls' coasting in circles remix)

http://soundcloud.com/heathered-pearls

11. Alameda Trio - The Rectified Glow of a Superhuman Dud - Carp Beam (The Beach Boys cover)

This time jest nas evidently trzech. We zrobimy not bad coś. Poszukamy power, pustka wszechświata our mother. Bezgłowyrohatyniec proud to present! Brutalism magiczny penetracja!!! Kill kill kill! Zniszczeniem mając obnośne prawice.

Download: http://alamedacountydeathcult.bandcamp.com/

12. Old Time Radio - W lesie pusto i cicho

Piosenka zamykająca moją ukochaną płytę A.D. 2011. Old Time Radio i muzyka dla małych i dużych dzieci; historie zwykłe i niezwykłe, utrzymane w bajkowej mgle, zapadające na długo w pamięć.

Buy: http://www.oldtimeradio.com.pl/

All songs included on this compilation are included here for promotional purposes only. Please support your favourite artists by checking out their shows and, you know, buying stuff.

piątek, 9 grudnia 2011

Sundown Syndrome presents: Autumn Mix 2011




Tracklist:

1. Long Pond - The Hand Lets the Veil Fell

Long Pond to projekt muzyczny, pod nazwą którego ukrywa się malarz Anthony Record z Tampy. W otwierającym (płytę A Fog of UnrestThe Hand Lets the Veil Fall urzekają głębokie pasaże syntezatorowych brzmień, przypominające mistrza niepokojących kompozycji, Angelo Badalamentiego.

Buy & Listen: http://longpond.bandcamp.com/

2. Infinite Body - Dive

Kyle Parker i jego świat zbudowany na noisie. Dla wielbicieli teorii spiskowych i tęskniących za "prawdziwym" końcem świata, który zdarza się przynajmniej raz w tygodniu.
3. Run DMT - Dreaming

Nie mylić z zespołem hip-hopowym. Run DMT to Mike Collins, który w swojej twórczości łączy ambientowe ściany pomalowane mięciutkim pędzlem zanurzonym w popie.

http://www.myspace.com/rundmt
Buy: http://culturedealer.com/

4. Fight!Suzan - Dark Magus

Fight!Suzan, czyli projekt Filipa Szałaska. Delikatne impresje autorstwa F!S noszą piętno rygorów szorstkiej filozofii DIY i estetyki lo-fi. Nadmorska psychodelia, której patronuje Anna Karina, gubiąca papierosy w glonowym dywanie.

http://fightsuzan.blogspot.com/
Buy or Download: Viper's Eye An Open Wound

5. Love Cult - Reflection (excerpt)

Powiew rosyjskiej dumy z zagłębia psychodelicznej muzyki, jaką dla tego kraju jest Karelia. Anya Kuts i Ivan Afanasyev tańczą i bawią się swymi odbiciami, z rozgrzanym bielmem w oku. 
6. Wind in Willows - Elephant Dreams, Dolphin Take (me)

Anton Filatov. Również z Karelii. Tu jednak mamy do czynienia z innym krajobrazem. Delikatne gitarowe drony i pokojowo nastawione syntezatory, zgromadzone w batalionie "new age", przypominają nam, że niedaleko stąd jest granica z Finlandią.
7. Jurgen Muller - Sea Bed Meditation

Wydany w 1982 roku w mikroskopijnym nakładzie (poniżej setki) przez muzyka-amatora i zawodowego reżysera filmów dokumentalnych (tematyka łatwa do zgadnięcia) - Jürgena Müllera, studenta nauk oceanicznych na Uniwersytecie w Kilonii (Niemcy), album Science of the Sea w 2011 roku narodził się na nowo.

Buy: Science of the Sea 

8. Stellar Om Source - Island Best

Stellar Om Source to jednoosobowy projekt Cristelle Gualdi, która oprócz tego że tworzy muzykę opartą na elektronicznych cudach techniki i syntezatorach, jest także producentem i dj-em. W roku pańskim 2010, dzięki wstawiennictwu nowojorskiej oficyny Olde English Spelling Bee, ukazała się płytka Trilogy Select, zawierająca jej nagrania z lat 2005-09. Island Best przypłynęło właśnie z tej płyty.

Buy: Trilogy Select

9. William Basinski - Vivian & Ondine (excerpt)


Basinski po raz kolejny unicestwia piękno.

Buy: Vivian & Ondine


10. Cludio Curciotti - Wedding Scretch

Jeżeli ktoś nie słyszał nigdy o Nepalu, bo jego nauczyciel geografii miał wadę wymowy, to nadarza się okazja, by nadrobić zaległości. Claudio Curciotti i jego field recording made in Nepal.

DownloadNepalese: Sounds from Nepal

11. Jacaszek - Dare-gale


Powrót Miłościwie Nam Panującego Michała Jacaszka do baroku.

Buy: Glimmer 

12. Motion Sickness of Time Travel - Mental Projection


Rachel Evans za pomocą muzyki wyświetla słowa i myśli.

Buy & Listen: http://motionsicknessoftimetravel.bandcamp.com/

13. Atlas Sound - Sunday Evening We Relaxed In Our Rooms And Called Each Other On The Phone

Najlepsze dzieło Bradforda Cox'a. EP-ka Weekend. A z niej utwór numer trzy o zbyt długiej nazwie, by wymówić go jednym tchem, usypiający i kojący, do słuchania nie tylko w niedzielny wieczór.

All songs included on this compilation are included here for promotional purposes only. Please support your favourite artists by checking out their shows and, you know, buying stuff.

***

Byłem jeszcze dzieciakiem, który za cały świat uważał swój drewniany samochodzik i pyszne słodkości wręczane przez Dziadka, podczas cotygodniowej wizyty w jego domu pod lasem. Właśnie podczas jednej z takich wizyt, usłyszałem historię pewnego bohatera, kosmity Artka.

Dziadek usiadł na swym wyleniałym fotelu, obitym skórą z dzika, my na miękkim wełnianym dywanie u jego stóp, zalatujących żywicą z kapci (Dziadek był leśniczym). My, tzn. ja, moi trzej bracia oraz dwie kuzynki. Ja byłem średni wiekiem, więc usadowiony zostałem po środku, a najmłodszy Pawełek ochoczo wskoczył na kolana Dziadka, gdy ten wyciągnął do niego zmarszczone, ale jeszcze bardzo silne ręce. W końcu walczył z niedźwiedziami na co dzień, z zającami od święta, bardzo rzadko z sarnami, strzygami, topielcami, bądź  bazyliszkami. Ale też się zdarzały. W ogóle Dziadek to był świetny facet, tak sobie teraz myślę. Miał procę i wielki sztylet, dużo srebra, które przetapiał na pociski do swojego arsenału broni. Ale jego najukochańszą częścią wyposażenia strażnika lasu była kieszonkowa armata, w której mieściło się dobre pół kilo srebra.

Najstarsza, siedemnastoletnia kuzynka Sulika, podeszła do kontaktu i zgasiła główne źródło światła. W pokoju zrobiło się trochę ciemno, światłem była tylko nocna lampka pod ścianą i piecyk elektryczny imitujący kominek. Podobno kilka lat temu, prawdziwy kominek został zniszczony przez ghula. Więc Dziadunio stwierdził: po co się trudzić z budowaniem nowego, jak siostra z Ameryki przyśle mu elektryczny i taki ładny. No i przysłała, piękny kominek, elektryczny...

Wszyscy siedzieli wpatrzeni w postać siedzącą na fotelu, który teraz wydawał się olbrzymim tronem, a Pawełek tak jakby był tylko maskotką władcy zajmującego ten fotel-tron.
Dziadek tupnął nogą w podłogę, klepnął ręką oparcie, zazgrzytał zębami (własnymi dla informacji) i opowieść się zaczęła..

Podobno nadszedł on od północy, inni twierdzą, że od północnego-wschodu, nieliczni zarzekają się, że widzieli jak przylatuje wraz z gwiazdą, prosto z nieba. Mają najwięcej racji ci ostatni, ale niestety im nikt nie wierzy..

Nadszedł przybysz o północy, żywego ducha w wiosce widać nie było. Żywego. Strażnik Prawej Bramy spał jak zabity, więc nie zauważył, gdy przechodził mu przed nosem nieznajomy. Był zmęczony, ostatnie godziny polował w lesie na strzygę, a raczej bronił się przed nią bo łowcą dobrym nie jest. Sam nie dowierzał jak ją zabił, wydawało mu się, że jedyną rzeczą jaką potrafił robić było kucharstwo. Przyrządzał taki gulasz, że w całej Misteri nie znalazłbyś lepszego. Strzyga poległa przypadkiem; nadziała się na jego srebrny medalik, wręczony mu przez znajomego księdza. Krzyżyk wbił się w dziurkę od nosa, gdy ta rzuciła się na niego i wciągając powietrze wessała medalik - padła dymiąc z nozdrzy. Fart - tego był pewien. Postanowił wziąć truchło, bo może być wiele warte. Łowcy zarabiali wiele złotych monet polując na potwory.

- Dziadku! - przerwał mu Gronek (12 lat) - A skąd on wiedział ile sobie policzyć za tą strzygę? Przecież był kucharzem?
- Sprawdził na allegro wnusiu. I nie przerywaj, tylko słuchaj - odpowiedział Dziadek.

Targając zwłoki na ramieniu, dymiąc z nozdrzy niczym ze świeżo wypalonej broni, kierował się do karczmy. Dostrzegł blade światło w okiennicach, aczkolwiek było tam zupełnie cicho. Powoli pchnął drzwi, które zaskrzypiały jakby zardzewiały zawiasy. Usłyszał od razu, że zamknięte, ale mimo to postąpił dwa kroki wprzód, jeden krok w tył, dwa kroki w prawo, jeden w lewo i obrót. Nauczyciel od tańca kazał mu ćwiczyć zawsze i wszędzie. Gospodarz karczmy stał za barem z rozdziawioną gębą, w ręce trzymał kubeł zimnej wody i lejek. Pewnie chrzcił piwo...

- Dobry wieczór Gospodarzu, jestem Artek, kucharz. W drodze do waszej wioski zaatakowała mnie strzyga, ta oto. Czy jest za nią przeznaczona jakaś nagroda?

Karczmarz dalej tkwił w lekkim letargu i tylko kiwnął głową, wskazując palcem na słup podtrzymujący strop. Coś tam wisiało... Podszedł bliżej, dopatrzył się w bladym świetle lampy, że to list gończy tej maszkary, którą trzymał dalej na ramieniu, jak szal. Nagroda, 1000 sztabek złota. Szeroki uśmiech zagościł na twarzy Artka, jego 42 bielutkie zęby zalśniły w blasku świec. Podszedł do baru, rzucił trupa przy nodze i zawołał radośnie:

- Piwo dla wszystkich! - a było ich dwóch, barman i on... nie licząc strzygi leżącej pod barem. - Gospodarzu polej!

Karczmarz wyciągnął dwa gliniane kufle i nalał do pełna. Artek łapczywie porwał jeden z nich i na raz wypił pół. Oczka mgłą zaszły, uśmieszek się trochę skrzywił i nadeszła czkawka... Kucharz poczuł się nagle senny i słaby, więc zapytał gospodarza o jakiś pokój. Wskazał mu drzwi na prawo, dodawszy ostro - Ostatni na górze - to były jedyne słowa jakie wypowiedział karczmarz.

Przybysz złapał zwłoki strzygi za nogę i ruszył chwiejnym krokiem na lewo, ale zaraz zawrócił zorientowawszy się, że pomylił strony. Dotarł po chwili i kilku odpoczynkach pod drzwi, otworzył je; znowu jakby zawiasy skrzypiały... Piękny pokój dla nowożeńców - wybełkotał do siebie, spoglądając za siebie i na to, co ciągnął za sobą. Zamknął drzwi z zamachem, przytrzaskując strzydze głowę, więc drzwi odbiły, to ten jeszcze raz i znowu głowa.. Zamotał się Artek.. Zawahał, pomyślał, rzekł - ahaaaaaaaaa.. - pociągnął strzygę i zamknął delikatnie drzwi. Ostatkiem sił próbując utrzymać równowagę namierzył łóżko w kształcie serca i runął na nie, przełamując je na pół..

- Podoba się Wam dzieciaki? - zapytał Dziadek.
- Tak, Dziadku! Ale na razie to cały czas w jednym miejscu tkwi ten Artek.. Gdzie są wampiry?! Bijatyki? Srebrne  kule? Dziadku..
- Spokojnie, wszystko w swoim czasie.. - odpowiedział Dziadek i znów tupnął w podłogę, klepnął oparcie i zazgrzytał zębami. Więc opowiadał dalej.


Artek obudził się z ostrym bólem podniebienia i pulsującą łydką. Czyli miał kaca gigant. Wsparłszy się na łokciach, próbował otworzyć oczy jeszcze zamroczone alkoholem. Lecz coś go zaniepokoiło, jego uszy wytrzeźwiały o wiele szybciej - słyszał dziwne dźwięki. Śpiew ptaków, szum wiatru, hałas z odległej autostrady.. Zdenerwował się. Potem powrócił zmysł dotyku. Poczuł pod dłońmi zimną, miękką materię. Zatopił w nią palce.. To był mech. Na końcu odzyskał zmysł wzroku i powonienia. Zorientował się, że jest w lesie, na środku dzikiej polany, ale za to pięknej. Był w szoku, nie mógł powiązać faktów.. Jak? Dlaczego? Nic nie pamiętał.. Ile spał? Szybko uzyskał na ostatnie nurtującą go pytanie odpowiedź, bo słońce zaczęło zachodzić. Spał baaaardzo długo. Kucharz Artek wpadał w panikę, nie mógł znaleźć swojego plecaka z ekwipunkiem. Martwił się jak rozpali ogień, jak nazbiera chrustu, kto mu kanapkę zrobi.. Był w rozpaczy..

Wiedzcie, że las to nie jest odpowiednie miejsce na spędzanie samotnie nocy. Prawdopodobieństwo, że się nie dożyje ranka jest bardzo duże.

Wiedział to Artek, więc musiał szybko działać, musiał szukać schronienia, musiał przeżyć. Podszedł do drzewa i znalazł porastający go mech, przypomniał sobie, że na lekcjach nawigacji mawiali: "Gdy zgubisz się na planecie Ziemia, jednym ze sposobów odnalezienia drogi jest mech porastający drzewa, skały itp." Musiał iść na północ, tam było miasto, do którego zmierzał z Erasmusa międzygalaktycznego. Ma bardzo mało czasu, jakieś kilka godzin, by dotrzeć do Wókark. Pobiegł ile sił w nogach; las nie był gęsty, więc szło mu się dobrze. Co jakiś czas sprawdzał czy obiera dobry kierunek, zatrzymując się przy drzewach.. Nie trwał długo jego maraton, gdyż najzwyczajniej w świecie opadł z sił, paliło go pragnienie i głód; na dodatek pulsująca łydka dawała mu się we znaki. Musiał usiąść, złapać oddech i zastanowić się co zrobić. Rozbić obóz czy iść dalej?

- Obóz rozbije, założę się! Ja bym rozbiła. - wtrąciła szybko Magnolia, wnuczka numer 2 w starszeństwie.

Postanowił iść dalej, nie miał sprzętu do rozpalenia ognia, ani nawet kocyka.

- Ahaaaaaaaaaaa, fakt.. - rzuciła Magnolia.

Lecz marsz jego stawał się coraz wolniejszy, wręcz mozolny. Zaczynał się nudzić, narzekać, przeklinać swój los.. Nawet jagody, które znalazł obok kosza na śmieci mu nie smakowały. A noc niemiłosiernie obejmowała pieczę nad światem.. Już prawie zapadła ciemność, gdy Artek wyszedł na ścieżkę, która mogła prowadzić tylko do jednego miejsca, do Wókark. Ucieszony, że przeżył, raźniej kroki stawiał i jakby mu żołądek się odkleił od kręgosłupa, gdyż poczuł niesamowite ssanie.

Las nocą jest jak las nocą. Wszystko wydaje się inne, groźniejsze, wszystko żyje i jest groźne. Odległe wycie wilków zjeżyło tak włosy na karku kucharza, że aż koszulka mu się naciągnęła na gardle.. Zapomniał o głodzie, zapomniał o wszystkim, liczyło się tylko biec przed siebie, bez względu na wszystko. Ruszył co sił w nogach, a pulsująca łydka tylko mu przeszkadzała w uzyskaniu rekordu na dystansie kilku kilometrów.

Biegnie i biegnie, wiatr w uszach śwista, spod traperów kurz się wznosi (tak podejrzewam, bo ciemno jest - nie jestem wszechwiedzący); lewa, prawa, lewa, prawa, lewa, prawa, lewa, prawa, lewa, prawa, lewa, lewa... Pomylił szyk, nogi mu się splątały, upadł na twarz. Zaklął siarczyście. Wiedział, że przeklinanie pomaga znosić ból. Wypluwał ziemie i liście, miał jej pełno w ustach. Rozgląda się wokół czy ktoś tej kompromitacji nie widział, lecz ciemno jest jak w jaskini. Już ma zacząć od nowa biec, gdy słyszy trzask łamanej gałązki! Wybałusza oczy ze strachu i chce krzyczeć, ale głos mu uwiązł w gardle. Lecz nie ma tego złego, co by na gorsze wyjść nie mogło.. Ktoś lub coś zawyło za niego... I to tak nieludzko. Mniej więcej tak: "Łuabuabaububaua!!!!!"

Dziewczynki zaczęły krzyczeć, a Pawełek rzucił się do ucieczki w ich grono. Był przerażony. Ja i mój starszy brat spojrzeliśmy na siebie, udając obojętność sytuacji. Tak naprawdę prawie narobiłem w spodnie.

Artek usłyszał ten przeraźliwy głos, gdy był już jakieś 5 sekund dalej, ponieważ nogi zareagowały szybciej od mózgu; biegnąc szybciej, szybciej, szybciej niż był kiedykolwiek świadom tego jak szybko może biegać.. Uciekać. Zgubiłby buty w biegu, gdyby ze strachu nie wyskoczył z nich 10 sekund temu. Mimo heroicznej ucieczki, słyszał jak to Coś zbliża się do niego poprzez zarośla. Skacze, biegnie, łamie gałęzie i ten nie ludzki krzyk. "Łuabuabaububaua!!!!"

Dziewczynki krzyczały, Pawełek krzyczał, ja przyznam szczerze chyba musiałem zmienić bieliznę...

Artkowi w biegu wlazł medalik w usta, przez co się prawie udławił. Wytrąciło go to z rytmu; musiał go wypluć. I to zrobił. Bestia właściwie już skoczyła wprost na niego, wprost do gardła biednego, przerażonego kucharza. I pewnie by tam dotarła ze swoim okropnym, wstrętnym, żabim uśmiechem wypełnionym po brzegi, cienkimi i ostrymi zębiskami. Pewnie by wgryzła się w szyję Artka, pewnie by go rozszarpała maszkara, pewnie by nigdy nie dotarł na wymianę międzygalaktyczną do Wókark, gdyby nie ten medalik, który wypluł z ust.
Medalik ze srebra od zaprzyjaźnionego księdza, ugodził potwora w same nozdrza, w ułamek sekundy wciągnęła go dalej, a srebro zrobiło swoje, wypalając jej czaszkę od środka. Zaskoczony Artek, nadal tkwił w objęciach przerażenia..

- I tak samo jak Ty wnusiu, musiał zmienić bieliznę.. - powiedział troskliwie, choć z odrobiną sarkazmu Dziadek.

Było zbyt ciemno, by cokolwiek zobaczył. Nie rozumiał co i dlaczego, a przede wszystkim co się stało z bestią, która go ścigała. Działał teraz tak jakby nie był sobą; robił to tak mechanicznie, jakby przez lata te czynności wykonywał. Podszedł do ciała i skręcił energicznie kark, dla pewności. Następnie przyłożył srebrny medalik do czoła potwora, co spowodowało wypalenie się jego kształtu na skórze. Poczuł się nagle bezpieczniej. Złapał zwłoki za nogi i przerzucił przez ramię.. Szedł pewnie, szybko i równo. Doszedł do bram miasta, strażnik spał, miasto spało.. Wtedy błyskawiczna myśl przeszyła jego umysł..

- Przecież ja, to już wczoraj robiłem!!! - pomyślał z przerażeniem Artek.

Najstarsza Sulika podbiegła do kontaktu i zapaliła światło w całym pokoju, co uwidoczniło efekty tej opowieści.

- Podobało się Wam? - zapytał Dziadek z uśmiechem.
- Tak, Dziadku, było strasznie fajnie - odpowiedzieli chórem.
- Bardzo się cieszę. A teraz idźcie do Babci. Zrobi Wam herbatę z sokiem malinowym i da coś słodkiego. A Tobie mały jakieś spodnie - wszyscy zawyli gromkim śmiechem.
- Dobrze Dziadku, dziękujemy. I do zobaczenia za tydzień - odpowiedział Gronek.
- Tylko pamiętajcie moje dzieci, to wszystko, co Wam opowiedziałem, wydarzyło się naprawdę - skwitował Dziadek.

Nataniel Rozental

czwartek, 25 sierpnia 2011

Sundown Syndrome presents: Summer Mix 2011


Gitarowy, pełen kurzu, potu i brudnych myśli - taki jest najnowszy mix sygnowany nazwą Sundown Syndrome. Tradycyjnie dziękujemy wykonawcom za zgodę na umieszczenie ich utworów w naszej kompilacji, a Was drodzy czytelnicy zapraszamy do słuchania i komentowania. 

 


Tracklist:

niedziela, 22 maja 2011

Sundown Syndrome presents: Spring (nights) Mix 2011



Wiosna najpiękniejsza jest nocą. Z takiego wyszliśmy założenia. Już po raz czwarty przygotowaliśmy dla Was kompilację utworów. Dziękujemy artystom za zgodę na umieszczenie ich utworów w naszym cyklicznym miksie. Zapraszamy do słuchania!


Download: Sundown Syndrome Spring Mix 2011


Tracklist: 


1. Roughsoul Beatz - Hey Kids feat. Taku
http://roughsoulbeatz.bandcamp.com/
2. Rebeka - Fail
http://soundcloud.com/rebeka-music
3. The Weekend - What You Need
http://the-weeknd.com/
4. Frank Ocean - Novocane
http://frankocean.tumblr.com/
5. Ariel Pink's Haunted Graffiti - Fright Night (Dam Funk remix)
http://www.myspace.com/damfunk
6. Beaumont - Midnight
http://www.myspace.com/beaumontmusiques
7. Niva - Dizzyeyes
http://soundcloud.com/nivamusic
8. John Maus - Believer
http://www.myspace.com/johnmaus
9. ONRA - L.O.V.E. (demo)
http://www.myspace.com/onra
10. Maria Minerva - California Scheming
http://www.myspace.com/mariaminervamusic
11. Leno Lovecraft - Passionate Fantasia
http://lenolovecraft.bandcamp.com/
12. Chemise - She can't love you
13. John Maus - Do your best 


All songs included on this compilation are included here for promotional purposes only. Please support your favourite artists by checking out their shows and, you know, buying stuff.

poniedziałek, 7 marca 2011

Sundown Syndrome presents: Winter Mix 2010



"Stoi przed potężną, ręcznie kutą, masywną bramą, naznaczoną przez czas, warunki atmosferyczne i korozję, a gdzieniegdzie nawet porośniętą mchem. Przygląda się jej, jakby szukał klamki albo dzwonka, ale tylko z zaskoczoną "miną" patrzy na niego kłódka z naszyjnikiem z grubego łańcucha. Wysokie mury z szarpanymi głębokimi ranami, i z zakrzepniętą zaprawą murarską... Pocisk odłamkowy? Granat? Kły czasu? Może wada konstrukcyjna. Zaufanie, jakim ten mur jest obdarzony przez bramę jest olbrzymie. Bez niego byłaby tylko kupą złomu, a razem tworzą coś monumentalnego. Puzzle, dziwaczne puzzle, wszystko musi być z czymś, jednostkowo jest niczym. Specyficzne miejsca mają nietuzinkowe historie, bogate w zapachy powietrze, przesiąknięte wydarzeniami, które rozgrywały się tutaj kiedyś, wczoraj... Dobrze wie, że nie chce tam wejść, nie chce przejść przez tę bramę i zmieniać swojego dotychczasowego życia. Jednak nienawidzi tego, że nie wie kim jest. Ktoś powie, "Przecież jesteś synem stolarza, mieszkasz tu i tu i jesteś dobry w tej rodzinnej profesji." To nie jest moja rodzina, chcę wiedzieć, znać prawdę za wszelką cenę. I to go popycha do tego poświęcenia, do rzucenia wszystkiego, spalenia wszystkich mostów i zranienia kilku ludzi. Niepewny pierwszy krok, zmienił następne w pewny marsz, choć chwiejna dusza pełna strachu... Wchodzi."


Jaki będzie ten miks? Myślę, że podobny do tego, co można spotkać za tą bramą, czyli nieprzewidywalny.
Wejdźcie, zobaczcie co dla Was przygotowaliśmy.



Download: Sundown Syndrome Winter Mix 2010

Tracklist:

sobota, 11 grudnia 2010

Sundown Syndrome presents: Autumn Mix 2010


I najwyższy czas zakończyć pracowitą jesień czymś specjalnym. Najlepszym sposobem, aby to uczynić, będzie zamieszczenie tu jesiennego miksu, przygotowanego przez SS. To właśnie robimy. Nieco krótszy niż poprzedni, w niczym jednak mu nie ustępujący. Artyści dopisali i stworzyli siedemnaście utworów, które składają się na nasze wydawnictwo. Już po raz drugi. Zachęcamy do słuchania i ściągania!!!


Download: Sundown Syndrome - Autumn Mix 2010

Tracklist:

1. Blackbird Blackbird - Blurring lines
http://blackbirdblackbird.com/
2. Painted Palms - Water hymn
http://paintedpalms.bandcamp.com/
3. Acrylics - Nightwatch
http://www.myspace.com/acrylicsnyc
4. Candy Claws - Silent time of earth
http://candyclaws.blogspot.com/
5. Summer Recreation Camp - Dolphins in love
http://www.myspace.com/summerrecreationcamp
6. Jom Comyn - New Raincoat
http://www.myspace.com/jomcomynmusic
7. The Ploy - Tomorrow
http://www.myspace.com/theploypl
8. Coyote Clean Up - DOWNHILL Express
http://ihadanaccident.bandcamp.com/album/downhill-exxxpress
9. Atlas Sound - Green Glass Bottles
http://www.myspace.com/atlassound
10. High Highs - Live in dreams (Wild Nothing cover)
http://www.myspace.com/highhighs
11. Wet Wings - Whisper always
http://wetwings.bandcamp.com/
12. Je suis le petit chevalier - For the lips
http://www.myspace.com/jesuislepetitchevalier
13. The Metric Mile - Tell me in a taxi
http://www.metricmile.com/
14. Adam Michalak - Third color
http://www.myspace.com/adammichalak
15. Warm Waves - 2710
http://warmwaves.bandcamp.com/
16. Ryan Kirk - Weekends
17. Naomi Punk - Intermission II: Heat to Heart (Gaurd Your Heart)
http://stopandrewinddd.com/

środa, 13 października 2010

Sundown Syndrome presents: SUMMER Mix 2010


Czekaliśmy na odpowiedni moment. I taki właśnie nadszedł. Rozpoczynamy cykl, który nadchodził będzie co trzy miesiące wraz z kolejną porą roku. Cykl, który mamy nadzieję, wejdzie na stałe do naszego blogowego CV. Żywimy również przekonanie, że spodoba się czytelnikom SS; tym stałym, którzy regularnie odwiedzają naszą stronę, i tym którzy ciągle nas szukają. Wszystkie utwory, które wybraliśmy do naszego letniego miksu, są zamieszczone legalnie, za zgodą ich twórców, z czego się bardzo cieszymy. Dziękujemy za zaufanie! A was zapraszamy na ostatnią taką przejażdżkę, z ostatnimi iście letnimi podmuchami wiatru, całkowicie bez zobowiązań.

Please, listen!


Sundown Syndrome - Summer Mix 2010

Download: Sundown Syndrome - Summer Mix 2010

Tracklist:


1. Monster Rally - The Wolf
http://monsterrally.bandcamp.com/

2. Dent May - Eastover wives
http://www.myspace.com/dentmay
http://dentmay.com/

3. Walsh - Sweet dreamz
http://walshmusic.bandcamp.com/

4. Act Raiser - Northern Lights
http://www.myspace.com/denkisyndrome

5. Fight Bite - Celeste
http://www.myspace.com/ilyushindove

6. Tamaryn - Love fade
http://www.myspace.com/imagesmusic

7. Pure Ecstasy - Voices
http://www.myspace.com/gracenate

8. Millionyoung - Hammock
http://www.myspace.com/millionyoungmusic
http://www.millionyoung.com/

9. Closed Cassette - Helpers
http://www.myspace.com/listenclosedcassette
http://www.closedcassette.tumblr.com/

10. Houses - Soak it up
http://www.myspace.com/sunhaus

11. Phantom Power - What You Said, It Was Perfect
http://phantompower.bandcamp.com/

12. Julian Lynch - Just enough
http://www.myspace.com/julianlynch

13. Pears - Wildflowers tape
http://www.amdiscs.com/?page_id=2644
http://www.amdiscs.com/?page_id=392

14. Sunvisor - Sky dive
http://www.myspace.com/sunvisormusic

15. Secret Colours - Tomorrow never knows
http://www.myspace.com/secretcoloursmusic
http://www.secretcolours.com/

16. Jon Lemmon - Home
http://www.myspace.com/jonlemmonmusic

17. Soft Powers - Just like tropica-l
http://www.myspace.com/softpowersmusic

18. Lay Bac - Stay Out Tonight
http://www.myspace.com/pidgeot

19. Seapony - With You
http://www.myspace.com/seaponyband

20. Redondo Beach - She loves her
http://www.myspace.com/redondobeachmusic

21. Still Corners - Endless summer
http://www.myspace.com/stillcorners

22. Blue Hawaii - Lilac
http://www.myspace.com/bluebluehawaii

23. Kyst - Summer adventure
http://www.myspace.com/kystband

24. On the beach