Motion Sickness of Time Travel - Luminaries & Synastry/Dreamcatcher
Digitalis/Hobo Cult Records
2011
W oparach oniryzmu i miłości, połkniętych w postaci czerwonej pigułki przez nas oboje przed startem, osłabieni przez chorobę lokomocyjną, słuchamy zamglonego głosu Rachel Evans, której muzyka unosi nas z zamkniętej kabiny Boeinga 767 ku wyższym warstwom atmosfery ziemskiej aż do całkowitej próżni, gdzie, wbrew naukowym faktom, nadal słyszymy dźwięki wydobywające się z amerykańskiej mieściny LaGrange, opuszczające Ziemię i wędrujące ku nieznanym obszarom wszechświata, by tam spotkać "innych" podobnych do nas samych. Czas przestał cokolwiek znaczyć.
"Stoi przed potężną, ręcznie kutą, masywną bramą, naznaczoną przez czas, warunki atmosferyczne i korozję, a gdzieniegdzie nawet porośniętą mchem. Przygląda się jej, jakby szukał klamki albo dzwonka, ale tylko z zaskoczoną "miną" patrzy na niego kłódka z naszyjnikiem z grubego łańcucha. Wysokie mury z szarpanymi głębokimi ranami, i z zakrzepniętą zaprawą murarską... Pocisk odłamkowy? Granat? Kły czasu? Może wada konstrukcyjna. Zaufanie, jakim ten mur jest obdarzony przez bramę jest olbrzymie. Bez niego byłaby tylko kupą złomu, a razem tworzą coś monumentalnego. Puzzle, dziwaczne puzzle, wszystko musi być z czymś, jednostkowo jest niczym. Specyficzne miejsca mają nietuzinkowe historie, bogate w zapachy powietrze, przesiąknięte wydarzeniami, które rozgrywały się tutaj kiedyś, wczoraj... Dobrze wie, że nie chce tam wejść, nie chce przejść przez tę bramę i zmieniać swojego dotychczasowego życia. Jednak nienawidzi tego, że nie wie kim jest. Ktoś powie, "Przecież jesteś synem stolarza, mieszkasz tu i tu i jesteś dobry w tej rodzinnej profesji." To nie jest moja rodzina, chcę wiedzieć, znać prawdę za wszelką cenę. I to go popycha do tego poświęcenia, do rzucenia wszystkiego, spalenia wszystkich mostów i zranienia kilku ludzi. Niepewny pierwszy krok, zmienił następne w pewny marsz, choć chwiejna dusza pełna strachu... Wchodzi."
Jaki będzie ten miks? Myślę, że podobny do tego, co można spotkać za tą bramą, czyli nieprzewidywalny.