Pokazywanie postów oznaczonych etykietą millionyoung. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą millionyoung. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 lutego 2013

Millionyoung - Variable



Szybko mija czas. Trzy lata, jeżeli dobrze liczę, od momentu usłyszenia pierwszego utworu Mike'a Diaza, Cynthia, zamieszczonego na "miękkiej" EP-ce Be So True. Muszę się bez bicia przyznać, że wcale nie czekałem na tę płytę. Ta obojętność wynika: po pierwsze - z rozczarowania debiutem. Replicants, mimo kilku niezłych piosenek (tytułowa, On & On), jako całość było przewidywalne i wtórne; po drugie - nie oszukujmy się, Diaz "płynął" na fali chillwave'u, która opanowała wtedy internet, a dziś ta gorączka się wypaliła i nikogo nie "rusza" już kolejny artysta tworzący brzmienia w tej stylistyce. Millionyoung, na szczęście, kierował się w kilka stron -  do swojej muzyki przemycał też pierwiastki dance'u czy funku. I to go właśnie ratuje. Momentami...

Warto posłuchać: Lovin, Reciprocal, Everyday

środa, 2 marca 2011

COCTAIL PARTY - LUTY

image by Christian Pitschl
Efekt coctail party - zjawisko to umożliwia skupienie się na jednym sygnale wyodrębnionym w środowisku akustycznym, przy zachowaniu możliwości odbioru pozostałych dźwięków pochodzących z wielu źródeł o różnej lokalizacji


Karolina postanowiła wyjść na krótki spacer, pomimo późnej pory. Zegar z kukułką w środku, znajdujący się w głównym salonie pokazywał północ, ale to nie zniechęciło jej do opuszczenia domowego gniazda i udania się na nocną przechadzkę. Nie bała się o siebie. Już w podstawówce ćwiczyła karate i zapasy, więc nie przekonywały ją argumenty typu: jesteś tylko kobietą! Kopenhaga nocą jest znacznie bardziej pociągająca niż za dnia. Nieopodal stacji metra, na ogromnym deptaku, zauważyła małą grupkę młodych ludzi; być może byli nawet w jej wieku. Bardzo głośno o czymś rozmawiali, a argumenty jednych wyśmiewali drudzy. Zaciekawiona i zaintrygowana całą tą sytuacją Karolina podeszła bliżej i zapytała: Cześć. O czym tak namiętnie rozmawiacie? Najwyższy z nich, blondyn o niebieskich oczach, rzucił przyjacielski uśmiech, taki który od razu można sklasyfikować jako: Lubię cię! Popatrz! - rzekł i podał Karolinie śliski w dotyku papier, a pierwsza strona straszyła i krzyczała ogromnymi jak ludzki strach napisami: JUŻ JEST!!! LUTOWY COCTAIL PARTY!!! Karolina nie wiedziała co powiedzieć. Informacja ta całkowicie zburzyła jej dotychczasowy świat i zmusiła do przymusowego, kilku sekundowego nie wtłaczania powietrza przez nos i jamę ustną. I co ja teraz zrobię - pomyślała. Nie było innego wyjścia. Musiała przeczytać kolejne strony...